O mnie słów kilka…

Niezwykle trudno jest opowiedzieć o sobie w kilku zdaniach, dlatego nawet nie będę próbować się ograniczać 😉 To jest właśnie to, co mnie w jakiś sposób wyróżnia – nieustanna chęć tworzenia i przelewania myśli, nieważne czy to na papier, czy jak w tym przypadku – na ekran komputera…

Kim właściwie jestem?

Niezwyczajną osobą wśród innych niezwyczajnych, bo w końcu trzeba pamiętać, że każdy jest wyjątkowy i niesie ze sobą wyjątkową, niepowtarzalną historię życia. Niepoprawną optymistką, która nawet, kiedy w życiu wieje naprawdę silny wiatr, potrafi szybciej lub wolniej znaleźć punkt oparcia. Osobą, która wręcz nienawidzi narzekania, a osoby nadmiernie narzekające na swój los ma ochotę porządnie trzepnąć w potylicę i zachęcić do zmian… Zmian na lepsze oczywiście, bo zwykle wystarczy po prostu uwierzyć w siebie, by coś osiągnąć, by wybrać nowy lepszy tor. Oczywiście miewam też gorsze dni, takie, w których wydaje mi się, że nie da się odgonić czarnych chmur, ale jeszcze nie zdarzyło się, by zza tych chmur nie wyjrzało słońce, nawet gdy jakieś wydarzenie wydawało mi się prawdziwym końcem świata.

A do tego wszystkiego warto dodać, że 8 czerwca 2016 roku urodziłam się na nowo – jako szczęśliwa, choć czasami zagubiona w całym tym rodzicielskim zgiełku, mama Oliwii 😉

Cechy szczególne…

Hmmmmmmmm… Sama nie wiem, ale chyba niemal niegasnący uśmiech, towarzyszący mi od dzieciństwa. Osoby, które nie widziały mnie dobre parę lat często rozpoznają mnie właśnie po uśmiechu, pomijając pewien specyficzny sposób chodzenia, wynikający z mojego (stwierdzanego medycznie co kilka lat) stopnia niepełnosprawności 😉

Co doprowadziło mnie do tego miejsca?

Przede wszystkim jakaś wewnętrzna determinacja, która nigdy nie pozwala mi się poddawać, nawet kiedy w głowie kłębią się czarne myśli. Zawsze nieco żartobliwie mówię, że kiedy przyjdzie czas, gdy poddam się całkowicie, czas już będzie umierać, ale jest to szczera prawda! Bo w życiu trzeba walczyć! O zdrowie, o życiowe cele, o marzenia… O wszystko, co ważne, bo nikt nikomu życia nie podaje na tacy, a nawet gdyby podawał, to nawet nie chcę myśleć, jakie to życie byłoby koszmarnie nudne!

Jak narodziła się Pani z zoologa?

Na tym blogu zaistniała radośnie i spontanicznie, z wspomnianej już wcześniej miłości do pisania. W życiu zawodowym? No cóż… Los poplątał nieco ścieżki redaktorskiej kariery zawodowej i wtedy przyszedł czas na „Plan B”. Na plan ten składały się zaś: chęć samorealizacji, odłożone oszczędności, ukończony w liceum profil usługowo-gospodarczy, a wraz z nim kurs na temat zakładania własnej firmy, miłość do zwierząt i wspomniana już wcześniej determinacja. Sami przyznacie chyba, że to idealne składniki do stworzenia Elzonika – internetowego sklepu zoologicznego dla królików i gryzoni 😉

„Od pucybuta do milionera?”

Oj nie… Do milionera to jeszcze mi bardzo daleko i nawet nie wiem czy chciałabym nim być, widząc co ogromna ilość pieniędzy potrafi zrobić z ludźmi… Zresztą pieniądze rzecz bardzo ulotna – dziś są, jutro może ich już nie być – z różnych względów, niekoniecznie z powodu nieumiejętnego zarządzania budżetem. A tak łatwo dla bogactwa zatracić ideały… Marzenie związane z pieniędzmi? By nie brakowało ich na życie – takie całkiem zwyczajne, na dobrym poziomie, ale nie jakieś wystawne, pełne przepychu. Nie trzeba budować pałacu ze złota, by być szczęśliwym… Mnie wystarczy po prostu ciepły, przytulny, rodzinny dom, pełen miłości i dobrej energii… No i może czasem chciałabym wybrać się w podróż, pozwalającą odpocząć od miejskiego zgiełku, koniecznie z bliską osobą, bo uwielbiam szczęście dzielić… Szczęście to w końcu taki fascynujący wręcz stan ducha, który pomnaża się po wielokroć, gdy się je dzieli – magia w czystej postaci! 🙂

Recepta na szczęście?

Pracować z zaangażowaniem, nie zapominać o pasji, uśmiechać się do ludzi, cieszyć z najdrobniejszych rzeczy… W końcu życie to kompilacja dobrych i złych chwil, a najważniejsze, by w tych złych potrafić znaleźć światło wśród ciemnych korytarzy i nigdy nie poddawać się bez walki. A moją siłą jest rodzina! 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s