Pyszne babeczki bananowe na dobry nastrój ;)

Jako że pogoda tak jakby przestała nas rozpieszczać, zawsze warto nieco rozświetlić sobie ponury dzień prostym przepisem na coś pysznego, szybkiego i słodkiego – idealnego do ulubionej kawy, herbaty, kakao czy czego tam sobie jeszcze nie wymyślicie. Taką recepturą jest przepis na słodkie babeczki banonowe, który to przepis metodą wielu prób i kombinowania ze składnikami i proporcjami, udoskonalałam przez jakiś czas, aby dojść do finalnego efektu satsfakcjonującego moje kubki smakowe.

Z przedstawionej tu receptury wychodzą mi zwykle 24 babeczki, czasem więcej – w zależności od wielkości papilotek, do których nakłada się ciasto. Na co dzień dysponuje silikonowymi foremkami do babeczek, ale zdarza mi się piec je w papilotkach papierowych, zwłaszcza gdy chcę część dać komuś w prezencie lub piekę je na jakiś inny cel niż domowe potrzeby, a chcę też by ładnie się prezentowały. W przypadku tych drugich szczególnie warto zaopatrzeć się w specjalną metalową formę do muffinek, którą ja uwielbiam i używam zawsze, ponieważ papilotki papierowe mają to do siebie, że lubią się „rozłazić” pod wpływem nakładanego do nich ciasta, choć wiem też, iż niektórzy radzą sobie z tym problemem inaczej, nakładając porcje ciasta nie w pojedyncze papilotki, a np. w dwie lub trzy włożone w siebie. Zawsze to jakiś patent przy braku specjalnej formy, natomiast mało oszczędny, jeśli chodzi o zużycie papierowego materiału.

babeczki-bananowe-1

PRZEPIS NA PYSZNE BABECZKI BANANOWE (24 SZT.)

SKŁADNIKI PODSTAWOWE:

a) składniki suche:

  • 350 gramów mąki,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 250 gramów cukru (choć oczywiście może być mniej, jeśli ktoś preferuje mniej słodkie wytwory, ale dla mnie ta akurat ilość jest idealna),

b) składniki „mokre”:

  • 2 duże, dojrzałe banany (im dojrzalsze tym lepsze, bo i słodsze ;)),
  • 100 gramów margaryny do pieczenia lub masła (zależy co kto woli ;)),
  • 125 ml mleka,
  • jajka: 1 całe jajko, 2 żółtka.

 

SKŁADNIKI OPCJONALNE:

  • 2 czubate łyżki gorzkiego kakao lub starta na wiórki gorzka czekolada (ok. 3/4 tabliczki) (dodatek dla wielbicieli czekoladowych słodkości);
  • 2 czubate łyżki jogurtu naturalnego, jeśli chcemy by ciasto było bardziej wilgotne.

Jogurt naturalny należy dodać do masy bananowej po jej wystygnięciu. Natomiast kakao lub startą czekoladę dodajemy do miski z mąką i proszkiem do pieczenia.

 

PRZYGOTOWANIE:

  1. Zmiksować banany do momentu uzyskania gładkiej masy. W przypadku braku sprzętu do miksowania można rozgnieść banany widelcem, natomiast jak wiadomo jest to bardziej czasochłonny sposób i wymaga więcej wysiłku. Ja do miksowania używam małego blendera Silvercrest kupionego kiedyś przez mojego tatę w Lidlu, a otrzymanego przeze mnie w spadku, bo on prawie nie używał, a mi często się przydaje, jeśli nie potrzebuje akurat zmiksować niewielkie ilości 😉 Przed wrzuceniem bananów do miksera rozdrabniam je na mniejsze kawałki.

babeczki-bananowe-2

2. Do garnuszka wlać mlekowsypać cukierdodać masło (lub margarynę) oraz banany.

babeczki-bananowe-3

Następnie podgrzewać to wszystko na małym ogniu (lub niewielkiej mocy w przypadku płyty indukcyjnej / ceramicznej) aż do momentu rozpuszczenia się cukru i masła / margaryny.

Przy czym warto masło lub margarnę wcześniej rozdrobnić na małe kawałki – wtedy rozpuszcza się szybciej 😉 Tak powstałą masę należy pozostawić do wystygnięcia.

3. W czasie, kiedy masa bananowa sobie stygnie, do miski należy przesiać 350 gramów mąki dodać do niej dwie łyżeczki proszku do pieczenia Przemieszać składniki łyżkąJak już wcześniej wspominałam w tym miejscu można dodać także kakao lub startą gorzką czekoladę, choć ja aktualnie tego nie robię, bo póki co moja córka woli babeczki bez takich dodatków, a piekę m.in. dla niej i jak jej smakuje to mi aż serce rośnie 😉

4. Również w czasie, gdy masa bananowa będzie stygła, warto do jakiejś osobnej małej miseczki wbić jedno całe jajko i 2 żółtka. Ja najpierw wbijam wszystko pojedynczo do kubeczka, a następnie do miseczki. Nigdy nie wiadomo, kiedy można trafić na zepsute jajko (takie czasem się zdarzają) i szkoda by było wbić takie do tych, które są dobre, bo wtedy wszystkie są do wyrzucenia 😉 Wymieszać. I tak oto otrzymujemy 3 naczynia zawierające składniki naszych babeczek:

babeczki-bananowe-4

5. Gdy masa bananowa ostygnie, należy dodać do niej jajka (opcjonalnie także jogurt) i wymieszać, a następnie wlać tę mieszankę do miski z mąką i proszkiem do pieczenia i mieszać łyżką do uzyskania jednolitego ciasta. Tak gotowe ciasto nakładać do przygotowanych foremek, a następnie piec 20 minut z funkcją termoobiegu w 170 stopniach (pikarnik bez termoobiegu – 190 stopni).

babeczki-bananowe-5

I tak oto otrzymujemy pyszne babeczki w sam raz do schrupania na przykład z pyszną kawą latte macchiato, którą widać w zestawieniu z babeczkami na pierwszym zdjęciu 😉 A jak zrobić tę pyszną kawę bez posiadania ekspresu? O tym można przeczytać TUTAJ.

Udanych wypieków i smacznego! 🙂

 

Reklamy

Przepyszne latte macchiato bez ekspresu

Ekspres do kawy, taki który w swoich opcjach ma przygotowywanie latte macchiato, to coś, co zdecydowanie mogłabym mieć w swojej kuchni, ale też nie uważam za niezbędne, zwłaszcza jeśli nie ma się funduszy na  jego zakup. Mój sprytny mąż, który o ekspresie sobie póki co marzy, odkrył w końcu dobry przepis na wykonanie tej wspaniałej kawy, bez konieczności wydawania fortuny na dobry sprzęt. Dobrze jest natomiast wyposażyć się w bardzo tani i niekłopotliwy w przechowywaniu spieniacz do mleka, który to spieniacz możemy zabrać ze sobą absolutnie wszędzie, przygotowując perfekcyjne latte macchiato nie tylko we własnym domowym zaciszu. My taki spieniacz dostaliśmy kiedyś w prezencie od mojego taty i w sumie leżał sobie długi czas zapomniany, gdzieś w ciemnym zakątku szuflady kuchennej wynajmowanego mieszkania, abyśmy odkryli jego potencjał dopiero po przeprowadzce do własnego M…

Oto i on – niepozorny, a jednak tak przydatny. Można go kupić w wielu miejscach, wydając nie więcej niż 10 złotych:

Ileż to wspaniałych kaw można by stworzyć międzyczasie, kiedy leżał odłogiem… Żebyście Wy nie tracili już czasu na kompletnie zwyczajne kawy, takie bez większego polotu, albo nie wydawali kroci na latte macchiato w kawiarniach, postanowiliśmy podzielić się z Wami odkrytym przez nas przepisem na ten cudownie niebiański napój kawowy.

 

PRZEPIS NA PERFEKCYJNE LATTE MACCHIATO BEZ EKSPRESU:

1. Przygotowujemy sobie 2 kubki – połowa jednego z nich powinna być napełniona ciepłym mlekiem, a ćwierć, czyli 1/4 drugiego gorącą kawą, zaparzoną tak, jak się lubi, z dodatkiem cukru lub bez niego.

Co ważne: temperatura kawy powinna być wyższa od temperatury mleka!


2. Ciepłe mleko mieszamy spieniaczem tak, aby dwukrotnie zwiększyło swoją objętość, dzięki procesowi spieniania. Tak przygotowane przelewamy do wysokiej szklanki, a następnie czekamy chwilę aż płynne mleko opadnie na dół, a piana odtrąci się i pozostanie stabilnie na górze.


3. Powoli i ostrożnie, celując w sam środek mlecznej pianki, wlewamy do szklanki wcześniej zaparzoną kawę. Jeśli wszystko zrobiliśmy odpowiednio – kawa powinna ulokować się pomiędzy płynnym mlekiem, a mleczną pianką, tworząc perfekcyjne latte macchiato.


4. [Opcjonalnie] mleczną piankę można udekorować np. startą czekoladą lub cynamonem 🙂 Można przy tym też korzystać z szablonów do kawy, aby z takich dodatków stworzyć fajne obrazy na powierzchni kawy i jeszcze bardziej nasz kawowy napój uatrakcyjnić 😉 Miałam nawet kiedyś taki szablon, ale moja córa gdzieś go zgubiła, więc w tym zakresie została mi radosna twórczość własna, czyli chaos niekontrolowany 😛


Całość powinna wyglądać mniej więcej tak:

 

Piszę „mniej więcej”, ponieważ perfekcyjna piana w takiej kawie powinna mierzyć nieco więcej niż na zdjęciu, ale trzeba wziąć pod uwagę, że mój mąż je cyknął już po jakimś czasie od zrobienia kawy, więc zdążyła już opaść 😉 Niemniej po opublikowaniu tego zdjęcia w mediach społecznościowych część znajomych myślała, że faktycznie kupiliśmy ekspres do kawy…

No wiadomo jak to jest z ekspresem – żeby przygotować taką kawę wystarczy nacisnąć jeden guzik, więc to spora wygoda i mniej zachodu. Warto jednak znać taki przepis, jeśli na ekspres nie za bardzo nas stać w danym momencie lub go mamy i  po prostu nie możemy wziąć ze sobą, a gdzieś poza własnym domem chcemy rozkoszować się pyszną latte macchiato, bez konieczności odwiedzania kawiarni. Jest to dobry sposób, by zabłysnąć na jakiejś domówce czy imprezie rodzinnej, czy nawet gdy spotykamy się z kimś znajomym w domu, w którym ekspresu do kawy z funkcją przygotowywania latte macchiato się nie uświadczy.