Moje pierwsze – i na pewno nie ostatnie – zamówienie w sklepie firmowym Lullalove…

… ale nie pierwsze zakupione produkty tej marki 😉 Zanim zdecydowałam się na zakup w sklepie firmowym, wcześniej w innym sklepie wypatrzyłam sobie uroczy termoforek / Superzabawkę MR B, jak i zakupiłam do niej 3 dodatkowe wkłady ogrzewające, żeby nie eksploatować ciągle jednego, a hurtem reaktywować kilka wkładów w tryb gotowości, żeby w razie potrzeby zawsze chociaż jeden był „na już” do użycia. Produkt ten spisuje się świetnie  (o czym napiszę w innym poście i podlinkuję tutaj w swoim czasie) i skutecznie zachęcił mnie, w parze z promocją organizowaną na produkty linii MR B przez Lullalove, do zakupów w sklepie firmowym 🙂

A moje pierwsze zamówienie prezentuje się tak:

DSCN3987

Co widzimy na załączonym obrazku?

  • Pierwszym produktem, na jaki się zdecydowałam jest szeleścik mini MR B. Zdecydowanie nie mogłam tego produktu nie kupić, widząc wcześniej z jaki wielkim zaciekawieniem moja córeczka reaguje na wszelkie mocno szeleszczące przedmioty. Z fascynacją przyglądała się jak szeleściłam paczką chipsów, można powiedzieć, że na szelest się nawet uspokajała, jeśli akurat z jakiegoś powodu stawała się marudna, ale przecież takiej paczki nie dam jej do zabawy, a szeleścik mini MR B już tak 🙂 Mini MR B to taki kocyk sensoryczny, nieco inna wersja Superzabawki MR B – bez rączek i nóżek (jak na kocyk przystało), z takim samym super zestawem metek o różnej strukturze do chwytania, wykonany również z milutkiego materiału, jednak o bardziej zróżnicowanych strukturach, co bardzo się ceni w procesie poznawania, a przede wszystkim kryjący w sobie szeleszczący materiał, którego szelest bardzo podoba się mojej niespełna trzymiesięcznej córce i niezwykle skupia jej uwagę. Jestem naprawdę zachwycona walorami edukacyjnymi tej zabawki i zdecydowanie była ona warta swojej ceny. Na pewno będę polecać każdemu rodzicowi niemowlaka, który rozpoczyna swoją przygodę z poznawaniem świata.

 

  • drugim produktem, który bardzo chciałam mieć i podarować córce jest otulacz muślinowy o sporych wymiarach 100 x 100 cm, które pozwalają na naprawdę dokładne otulenie dziecka, czywiście również ze wzorem MR B, bo bardzo z córką polubiłyśmy tego sympatycznego stworka 🙂 Wprawdzie moja Oliwia już w okresie noworodkowym – wbrew zaleceniom, że takie dzieci otulać się powinno, by czuły się bezpiecznie – nie przepadała za otulaniem i bardzo lubiła mieć niczym nieskrępowane rączki i nóżki, ale w przypadku swobodnego okrywania produkt ten także się sprawdza, zwłaszcza kiedy w domu czy na dworze jest zbyt ciepło, aby przykrywać dziecko czymś grubszym, jest przewiewny, no i też na tyle duży, że posłuży więcej niż jeden sezon, a kwestia ta również była dla mnie bardzo ważna. Otulacz muślinowy MR B jest bardzo praktyczny i przy tym cieszy oko – jest moim hitem, razem z większą (choć nie aż tak dużą) pieluszką bambusową, która również sprawdza się w cieplejsze dni – używam obu produktów na zmianę i jestem bardzo zadowolona – córeczka również 🙂 No i produkt ma naszytą metkę, która głosi, że został wyprodukowany w Polsce, co dla mnie jest jego dodatkowym atutem.

DSCN3989

DSCN4005

Muślinowy otulacz z motywem MR B, jak i szeleszczący kocyk sensoryczny mini MR B to zdecydowane hity mojego pierwszego zamówienia w sklepie firmowym Lullalove 🙂 Zarówno ja, jak i moja córeczka jesteśmy zachwycone! A w szeleściku mini MR B Oliwia zakochała się od pierwszego wejrzenia – to był prawdziwy strzał w 10! Nie od parady tak polecany przez innych rodziców i ekspertów od rozwoju niemowląt.

DSCN4007

A do zamówienia dołożyłam jeszcze przy okazji:

  • produkt znany jako supeRRO baby hevea, czyli – jak głosi opis na stronie – genialne połączenie superchłonnego śliniaka z gryzakiem z naturalnego kauczuku. Produkt ten zobaczyłam na jednym z kanałów YouTube i mama, która ten kanał prowadzi skutecznie zachęciła mnie do jego zakupu. Wprawdzie my jesteśmy jeszcze przed przyjemnościami ząbkowania, ale przezorny zawsze ubezpieczony i warto już teraz mieć w zanadrzu kilka różnych gryzaków, żeby zobaczyć, które sprawdzą się najlepiej… Przy czym moja mama powiedziała mi, że przy ząbkowaniu śliniaków nigdy dość, co wzięłam sobie do serca, już teraz uzbrajając się w kilka (zwłaszcza że znam historię, w której dziecko już przy urodzeniu miało jednego zęba, więc nie zna się dnia, ani godziny!). SupeRRO baby hevea to – jak już wspominałam – i śliniak, i gryzak, przy czym połączenie tych obu produktów jest tak sprytne, że gryzak jest o śliniak zaczepiony, co niweluje ryzyko jego zgubienia i sprawia, że dziecko ma go zawsze pod ręką. Samo to rozwiązanie jest niezwykle zachęcające. W swoim czasie na pewno przetestujemy, zwłaszcza że gryzaki z naturalnego kauczuku, jak i te z drewna klonowego, są naprawdę bardzo chwalone i ponoć lubiane przez dzieci. Jeśli Oliwia ten polubi, na pewno skuszę się na jeszcze jedne zakupy uwzględniające tę sympatię. W końcu chcę jej jak najbardziej pomóc w przejściu procesu ząbkowania, który do najprzyjemniejszych nie należy 😉

 

  • no i oczywiście (!) kolejny (już piąty!) wkład ogrzewający do Superzabawki MR B, bo ich też – moim zdaniem –  nigdy za wiele, chyba, że się lubi często wkład gotować we wrzątku, żeby go reaktywować do następnego użycia, ja akurat wolę raz na jakiś czas reaktywować cały arsenał niż co chwilę gotować pojedynczy wkład. No i jakbym chciała sama użyć wkładu do ogrzania, niekoniecznie w duecie z MR B, to nie będzie z tym większego problemu. Może ktoś uważa tyle wkładów za zbędny zakup, ale my dość często używamy MR B do rozgrzania brzuszka, kiedy pojawiają się brzuszkowe problemy (tak naturalne dla pierwszych miesięcy), albo po prostu, żeby ogrzać Oliwię po kąpieli, kiedy jest jej chłodno, i jeśli ciągle miałabym stać „nad garem” i czekać aż wkład uzyska odpowiednią konsystencję, to chyba bym oszalała 🙂 No i myślę, że w zimie MR B będzie nieocenioną pomocą w ogrzewaniu Oliwii, a sama chętnie skorzystam z wkładu, żeby się rozgrzać 🙂

Bardzo miłym dopełnieniem do paczki były sympatyczne naklejki z napisem „Hello honey”, który występuje również na metce bambusowego otulacza 🙂 Jestem naprawdę zadowolona z zakupionych produktów, jak i z całego procesu realizacji zamówienia – paczuszka dotarła do mnie bardzo szybko 🙂

 

Wszystkie te cuda i jeszcze więcej dostępne na sklep.lullalove.com 🙂

Reklamy